Może powinniśmy od czasu do czasu podnieść wzrok z ziemi, uwolnić się od zawężenia naszego materialistycznego sposobu myślenia i uwięzienia w nieszczęsnych tradycjach, które wprowadzają nas w tę ślepą uliczkę. Do tego zawężenia i światopoglądów oraz religijnych przekonań należy również błędne mniemanie, że od 2000 lat Bóg milczy, a najwyżej przemawia przez kardynałów i papieży, przez dogmaty teologów, którzy rozłączają wszystko, co ma być zjednoczone: Boga i wszechświat, ciało i duszę, materię i ducha - rozłączenie, które zresztą już 100 lat temu zostało przezwyciężone przez nowoczesną fizykę, stwierdzającą, że tego, co odczuwamy jako materię w rzeczywistości wcale nie ma, lecz w gruncie rzeczy wszystko jest duchem.
Wszystkie wielkie religie tego świata zakładają, że wciąż na nowo istnieją oświeceni ludzie i prorocy, dla których komunikacja z duchowym światem jest możliwa. Jednym z największych wśród nich był Izajasz, który już 2700 lat temu ukazał ludzkości perspektywy rozwoju, wyprowadzającego daleko poza obręb tego, co przyniosła nam dzisiejsza cywilizacja. On mówił o
Królestwie Pokoju, które ludzkość pewnego dnia zacznie budować:
"Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy...
Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, ciele i lew paść się będą społem, a mały chłopiec będzie je
prowadził. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich
razem leżeć będą. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę
bawić się będzie przy norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii..." (Izajasz)
700 lat później Jezus z Nazaretu wędrował po ziemi i mówił o
Królestwie Bożym, które się zbliża. Nie mówił On o zewnętrznym królestwie, lecz o wewnętrznym przeobrażeniu, jakie dokonuje się przez spełnianie przykazania miłości do Boga i do bliźniego. Pierwsi chrześcijanie żyli w tej wierze, aż wpływowy ojciec
Kościoła Augustyn na początku 5 wieku ogłosił, że oczekiwane
Królestwo Boże już powstało w postaci Kościoła. To, co z tego błędnego rozumienia nauki Nazareńczyka wyrosło, ludzkość przeżyła i przecierpiała w ciągu ostatnich 2000 lat.
Ludzie nie tylko zwalczali i zabijali siebie nawzajem, lecz coraz bardziej niszczyli też
ziemię z jej roślinami i zwierzętami, którą Bóg, Odwieczny, oddał im w opiekę. Jego wolą było, żeby ludzie zachowali
ziemię w miłości i jedności, a później zbudowali na niej Królestwo Pokoju i ofiarnej, a więc darującej się miłości. Ale stało się wręcz przeciwnie: Brutalność ludzi wobec zwierząt osiągnęła niesłychane dotąd rozmiary; miliony krów i świń bytuje w beznadziejnych, ciemnych i ciasnych pomieszczeniach; miliony małp, psów, kotów i myszy ginie w okropnych męczarniach w trakcie laboratoryjnych doświadczeń; miliony dziko żyjących zwierząt pada ofiarą prymitywnych i bezlitosnych myśliwych.
W czasie tej niesłychanej zatwardziałości ludzkich serc wobec świata roślin i zwierząt Bóg, Odwieczny Duch, ponownie posłał wielkiego proroka do nas, ludzi - niewiastę, o ziemskim imieniu Gabriela. Dzięki niej powstało wielkie objawione dzieło. Duch Boży objawił poprzez Gabrielę, że ludzkość stopniowo osiąga punkt kulminacyjny swojego negatywnego działania i że skutki tego błędnego postępowania będą coraz szybciej na nią spadać. Człowiek stracił panowanie nad
ziemią, która była oddana w jego opiekę. Dopiero kiedy znowu duchowo-kosmiczni, pełni pokoju, ludzie będą zamieszkiwać
ziemię, Stworzyciel odda ją ludziom, tak jak głosił Jezus, Chrystus, w Kazaniu na Górze: "Błogosławieni cisi, albowiem oni odziedziczą ziemię".
Zwierzęta, rośliny, żywioły, ziemia, cała przyroda, są częścią życia. Poprzez nie i poprzez ofiarnie działających ludzi ze współudziałem boskich istot natury powstanie Boże
Królestwo Pokoju, w którym na ziemi będzie tak jak w niebie.
Wielu ludzi usłyszało już Boże posłanie dla naszych czasów i niejedni już od wielu lat żyją według niego i urzeczywistniają to, czego Duch Boży poprzez usta prorocze nauczał. Znaleźli się rolnicy, którzy uzyskali nowe podejście do przyrody i zwierząt. Oni uczą się poprzez Gabrielę, że chodzi nie tylko o to, żeby orać, siać i zbierać plony, oni zaczęli łączyć się w swoim wnętrzu z polami, z rozwijającymi się owocami i podejmować komunikację z żywiołami i gwiazdami. W ten sposób odzyskali po części jedność między człowiekiem i przyrodą, która się nam zatraciła.
Z ich wieloletniego doświadczenia, z radości spełniania tak wielkiego zadania i w przekonaniu, że ono się powiedzie, powstała wreszcie Fundacja Gabrieli, Saamlińskie Dzieło Braterskiej Miłości do Przyrody i Zwierząt. Twoje
Królestwo nadchodzi - Twoja wola staje się. Módl się i pracuj. Dzieło nosi imię swojej założycielki Gabrieli. Określenie Saamlińskie dotyczy istot natury, które na zlecenie Odwiecznego działają na naszej ziemi dla przyrody i zwierząt.
Fundacja ta ma za zadanie zapewnić zwierzętom w lasach i na polach życiową przestrzeń, dzięki czemu będą one mogły wieść życie godne wolnych boskich stworzeń, a więc odpowiednio do swego gatunku poruszać się w wolności i pokoju, bez lęku przed prześladowaniem i nękaniem - przy coraz lepszej komunikacji z człowiekiem sprawującym nad nimi opiekę i okazującym im poważanie i przyjaźń w uczuciach, myślach i w ofiarnym czynie.
Odpowiedzialni za Fundację, ponoszą odpowiedzialność za to przed Bogiem jak również przed władzami tego świata. Przyjaciele i wspierający Fundację są świadomi tego, że pokój między ludźmi oraz pokój między ludźmi i zwierzętami ściśle się ze sobą łączy i nie może być rozdzielony. Działają oni w świadomości, że wszelkie życie pochodzi od Boga, że siła Boga przenika przyrodę i zwierzęta tak samo jak ludzi. Teraz uwidacznia się na zewnątrz to, co wyrasta z duchowych podstaw objawionego przez Gabrielę wielkiego Bożego dzieła: Pierwsze zręby
Królestwa Pokoju.